Amarantha
Zdecydowanie mogłam powiedzieć, że to miejsce było nader głośnie i wyjątkowo żywe. W dodatku w głowie cały czas chodziły mi jego słowa. W dziwny sposób radzili sobie z niektórymi sprawami tutaj, ale w sumie, jak inaczej mieli by, skoro nikt się tym miejscm nie interesuje, a przy tym nie sposób pewnie wyplenić ... niektórych zachowań.
Mimowolnie wzdrygnęłam się znów niezadowolona, bowiem gdzieś koło ucha krzyknęła mi kolejna osoba. Bębenki były bliskie popękania. Zdecydowanie nasze Missynoue miało swoje plusy w tym, iż wszystko niemal było regulowane pod kątem wydawania dźwięków. Były opuszczane tylko pewne decybele, by przypadkiem nie uszkodzono słuchu.
Atmosfera uległa jednak w końcu zmianie. Było o wiele spokojniej, chociaż już na pierwszy rzut oka byłam w stanie zrozumieć dlaczego. Niemal instynktownie wyczułam zmianę, jaka panowała w tym miejscu. Słowa sługi, który mi towarzyszył, tylko mnie utwierdziły, iż nie pomyliłam się w ocenie. Moje spojrzenie stało się bardziej uważne a wszystko co podpisałam sobie pod "podejrzane" trzymałam na bezpieczną odległość.
W milczeniu ruszyłam za ciemnoskórym osobnikiem, bowiem była ciekawa co też chce mi pokazać. Oczywiście chwilę później miałam już nieco inne towary przed oczami. Nie znałam się na medykamentach ani na ... jak mniemam były to alkohole i inne środki odurzające. W naszej bibliotece znalazłam parę wzmianek o tym, ale nie zagłębiałam się bardziej, nie widziałam potrzeby. Moje spojrzenie z tych rzeczy, przeniosły się na broń, arsenał wcale nie był taki ubogi. Dobrze rozpoznałam błysk niektórych metali. Aż za dobrze byłam świadoma, do czego to był idealne. Grymas, który skryłam pod peleryną przez chwilę widniał na mej twarzyczce.
Nie zatrzymywaliśmy się jednak tutaj na długo. Mężczyzna wybrał dla nas drogę i chwilę później stałam już oko w oko z paskudnym bytem. Dokładnie mogłam obejrzeć ciało tej kobiety, chociaż ledwo się powstrzymałam przed pełnym obrzydzenia warknięciem. Miałam tyle szczęścia, że nie byłam interesująca dla tego śmiecia, i zostałam pominięta, w przeciwieństwie do mego ... towarzysza. Niemal mu współczułam, że musiał znieść ten dotyk. Osobiście za coś takiego już sprawiłabym, że ostatni raz jej dłoń byłą użyteczna.
Na całe szczęście wkrótce ruszyliśmy dalej. Z ulgą przyjęłam ten fakt, bowiem jej nieczystość bodła mnie w oczy. Przyśpieszyłam swego kroku chociaż zaraz zwolniłam, gdy tylko padło to ... obraźliwe pytanie. Ciche syknięcie wydobyło się z mych ust po czym podniosłam swe spojrzenie ku górze. Zadbałam o to, by poza tym dziwnym, automatycznym dźwiękiem, na mej twarzy nie było już nic innego.
- Byłaby to dla nas obraza, gdybyśmy pozwolili takim ... kobietom, lub mężczyzną funkcjonować w naszym środowisku. Nasze ciało to świętość, coś doskonałego ... Dbamy o nie, nie tylko po przez specjalne posiłki czy regularne badania ale po przez stroje. Żaden, powtarzam, żaden szanujący się Kasandros, nie pozwoli się ... zbrukać w taki sposób, to już lepiej chyba po prostu zabić taką osobę. - zdałam sobie jednak sprawę, że mimo wszystko mogłam w to wszystko włożyć zbyt wiele zaangażowania emocjonalnego.Dlatego odchrząknęłam i znów skryłam się pod kapturem. Jak tylko mogłam, wyzbyłam się całej złości z mego ciała, pozostawiłam tylko chłodną obojętność. - U nas nie funkcjonuje coś takiego jak kopulacja, czy bardziej ... znane określenie ... seks. Jest to dla nas strata czasu, w dodatku to coś wyjątkowo ... prymitywnego. Jednak ... istniał pewien ... wyjątek, tak jakby - tutaj nie byłam pewna czy mu zdradzić to bowiem to była taka ... drobna rysa na naszym honorze - mieliśmy pewne lekarstwo, które mogło działać w ... ciekawy sposób na nasze ciała. Oczywiście tylko na młodsze osobniki ale ... po przekroczeniu dziennej dawki na jakiś okres czasu stawało się " Wadliwym", czuło się ... wiele i ... intensywnie - ja już coś o tym wiedziałam, z tym, że to co działo się w moim wypadku było jawną niezgodnością. Byłam tak wielkim defektem wśród naszej rasy, że każdy, gdyby tylko wiedział, zabiłby mnie bez mrugnięcia okiem.
Wzruszyłam jednak na koniec ramionami by odciążyć to jakoś wszystko.
- Takie coś jednak już się nie zdarza, bowiem pozbyliśmy się problemu u źródła. To też jak wspomniałam, u nas nie ma nawet prawa istnieć ktoś taki jak "dziwka" - to słowo paliło mnie nawet w usta. Ohydne, plugawe, aż chciałam wypluć to słowo z mych ust. - Mam nadzieję, że jednak zaspokoiłam twą ciekawość. - przelotnie na niego spojrzałam a następnie znów skupiłam się na drodze. Po cichu liczyłam, iż nic więcej takiego nie spotkamy. Obiecałam sobie w myślach, iż to wszystko będę zmywać z siebie godzinami. Zdecydowanie moje ciało musiało znosić wiele. Przynajmniej jedna był świadomy, dlaczego miałam taki awers do przestrzeni osobistej. U nas nikt tego nie narusza, nie bez odpowiednich konsekwencji, bowiem naruszenie sfery cielesnej jest u nas naprawdę ciężkim przewinieniem. To samo tyczy się naruszenia naszych umysłów, ale o tym nie mówi się na głos, pomijam oczywiście fakt, że moi "rodzice" to robią.
- Ty mi za to możesz powiedzieć, jakie wy macie podejście do fizycznej bliskości - tutaj chodziło mi o to, czy jest to dla nich coś zwykłego, czy temat tabu o którym na głos się nie mówi, czy może jeszcze inaczej na to patrzą.
Chociaż dbałam o pozory, by rozmowa się ciągnęła i między nami nie panowało milczenie, dziwnie się czułam rozmawiając z mężczyzną o kopulacji. No może nie do końca o niej, bo chodziło mi o samo podejście do tego, nie zaś o sam konkretnie akt. Nie zmienia to nadal faktu, że tyczyło się jednak to, czegoś tak prostego, co my uważaliśmy za stratę czasu i tlenu.